wielką stawkę

Autor: darpaxil | Kategorie:
Tagi:
27. stycznia 2010 21:17:00



Jest coś dziwnego w meczach o wielką stawkę ze słabszymi rywalami. Polacy mówili, że już w szatni grała inna muzyka - siedzieli spięci, zaniepokojeni tym, że mogą zapewnić sobie awans w nietypowy dla siebie sposób, czyli wcześniej niż w ostatniej sekundzie.
Niestety wysoka skuteczność w ataku nie przełożyła się na bezpieczne prowadzenie z meczu. Polacy podobnie jak w spotkaniu ze Słoweńcami, zagrali wyjątkowo słabo w obronie. W efekcie zamiast trzybramkowego prowadzenia przed przerwą trzeba było pogodzić się z przegraną 18:19.

Sławomir Szmal miał tylko dziewięć procent obronionych rzutów. Później wizyta na karuzeli. W 48. minucie Polacy wywalczyli trzy gole przewagi, dwukrotnie mieli okazję uciec rywalom tak bardzo, by ci mogli już tylko oglądać ich plecy.

Jesteśmy w półfinale! Polscy piłkarze ręczni po nieprawdopodobnie zaciętym meczu pokonali Czechów 35:34 i są już w strefie medalowej. To najlepszy wynik naszej drużyny w historii Euro.

Mecz do białości rozgrzał kibiców w Olympiahalle w Inssbrucku. Kto myślał, że mecz z Czechami będzie spacerkiem,  Podczas meczu z Czechami było jak w wesołym miasteczku, poziom rozrywki raczej słaby, ale emocji dużo. Najpierw wizyta na strzelnicy, bo niemal wszystkie rzuty trafiały do siatki obu bramkarzy. Po pierwszej połowie  ten przeliczył się już po pierwszych akcjach tego spotkania. Nasi południowi sąsiedzi toczyli wyrównany bój z Polakami i na każdy strzał fenomenalnie dysponowanego w pierwszych minutach Karola Bieleckiego odpowiadał Jiri Vitek, albo najskuteczniejszy zawodnik mistrzostw Filip Jicha.

pochodnia | shatanek | mariuana | mademoiselle-chanel | aschala | Mailing